Zdjęcie „uszkodzonego towaru” w reklamacji, „autentyczna” fotka od dostawcy, obrazek z sieci, który chcesz wrzucić do posta. Coraz częściej warto sprawdzić, czy zrobił je aparat, czy generator AI.
Poniżej 4 narzędzia, które to sprawdzają, i prosty sposób, jak ich używać. Stan na 6 października 2026.
Najważniejsza zasada: sprawdzaj kilkoma narzędziami
Żaden detektor nie jest nieomylny. Każde narzędzie działa trochę inaczej: jedno szuka cech typowych dla generatorów, drugie znaku wodnego, trzecie metadanych pliku.
Dlatego nie opieraj decyzji na jednym wyniku. Gdy dwa lub trzy narzędzia mówią to samo, masz mocniejszą podstawę.
1. AI or Not
AI or Not wykrywa treści wygenerowane przez AI: obrazy, deepfake’i, wideo, głos, muzykę i tekst.
- Free: $5 kredytów na start i 20 sprawdzeń obrazów.
- Pro: $5 miesięcznie ($10 kredytów co miesiąc).
- Business: $100 miesięcznie, Enterprise: wycena indywidualna.
- API jest dostępne w każdym planie, więc sprawdzanie da się wpiąć np. w obsługę reklamacji.
2. Hive Detect
Hive Detect od Hive Moderation analizuje obraz, wideo lub audio z pliku albo z adresu URL. Mówi, czy treść wygląda na wygenerowaną przez AI lub na deepfake, i wskazuje prawdopodobny generator.
- Cena: Hive Detect, rozszerzenie do Chrome i bot na X są darmowe. Rozwiązania dla firm wyceniane są indywidualnie.
- Plus: rozszerzenie Chrome pozwala sprawdzić obraz bez wychodzenia ze strony, na której go znalazłeś.
3. Gemini (znak wodny SynthID)
Od 20 listopada 2025 w aplikacji Gemini możesz wgrać obraz i zapytać, czy powstał z pomocą AI Google. Gemini szuka wtedy niewidocznego znaku wodnego SynthID. Ogłoszenie Google
- Ograniczenie: pewną odpowiedź dostaniesz tylko dla obrazów z narzędzi Google. Przy obrazach z innych generatorów, np. z ChatGPT, Gemini może jedynie zgadywać po wyglądzie. TechRadar
- Cena: funkcja działa w aplikacji Gemini. Nie udało nam się potwierdzić, czy jest w darmowym planie.
4. Content Credentials Verify
Content Credentials Verify odczytuje metadane pochodzenia pliku zapisane w standardzie C2PA. Dodają je m.in. niektóre generatory AI i aparaty. Od listopada 2025 Google dodaje je do obrazów z Nano Banana Pro.
- Obsługuje JPEG, PNG, WebP, HEIC, TIFF, SVG, PDF, MP4, MOV, MP3, WAV i inne formaty.
- Ma polską wersję interfejsu.
- Ograniczenie: brak metadanych nie dowodzi, że obraz jest prawdziwy. Wystarczy zrzut ekranu, żeby je usunąć.
- Cena: strona działa bez logowania i nie pokazała nam cennika ani paywalla.
Jak to zrobić w praktyce
- Poproś o oryginalny plik zamiast zrzutu ekranu albo zdjęcia przesłanego przez komunikator. Oryginał ma największą szansę zachować metadane.
- Wrzuć plik do Content Credentials Verify. Jeśli metadane mówią, że obraz powstał w AI, sprawa jest prosta.
- Sprawdź obraz w AI or Not i Hive Detect.
- Jeśli podejrzewasz generator Google, zapytaj jeszcze Gemini.
- Gdy wyniki się różnią, traktuj obraz jako niepewny. Poproś o dodatkowe zdjęcia z innej perspektywy.
Kiedy to się przyda w małej firmie
- Reklamacje i zwroty w e-commerce. Zanim oddasz pieniądze za „uszkodzony” towar, sprawdź zdjęcie od klienta 2–3 narzędziami.
- Materiały marketingowe. Zanim opublikujesz zdjęcie od dostawcy albo z banku zdjęć jako prawdziwe, upewnij się, że nie jest wygenerowane. Ma to znaczenie przy obowiązkach oznaczania treści AI.
Na start wystarczą darmowe plany AI or Not i Hive Detect. Jeśli sprawdzasz zdjęcia codziennie, na przykład przy dużej liczbie reklamacji, rozważ API AI or Not.









